Aresztowanie kamiennego Buddy (Switch) Recenzja

Co jakiś czas pojawia się gra, która jest trudna do sklasyfikowanie jako taka, ponieważ chce być sklasyfikowana lub postrzegana jako sztuka. Bez wątpienia istnieje pomysł na 2D action-narrative Aresztowanie kamiennego Buddy od twórcy Przyjaciół Ringo Ishikawy, o którym można przeczytać recenzję tutaj. Podczas gdy ten ostatni był kontemplacyjnym Okupem River City, ten pierwszy oferuje znacznie mniej rzeczywistą rozgrywkę i mniej mechaniki, która kwalifikowałaby ją jako przyjemne lub intuicyjne doświadczenie w grze wideo. Trafne porównanie może być do Seinfeld; kamienny Budda to gra o niczym. To powiedzia się, trudno nie czuć czegoś pomiędzy bezinteresownymi strzelaninami a bezcelowymi wędrówkami, które tworzą 3-4-godzinny czas bezczynności Buddy.

Otwarcie jest szczególnie wstrząsające i prawie przypomina przemoc, której możesz doświadczyć w strzelance pierwszoosobowej. Bezimienny bohater, zawodowy morderca z zawodu, siedzi w kościele. Powoli wstaje i podchodzi do człowieka klęczącego kilkanaście kroków dalej. Wyciąga broń, wskazuje ją na osobę pod nim i wyciąga spust. Poniżej znajdują się trzy ekrany powoli chodzące z jednej strony ekranu do następnego, cały czas stały strumień wrogów wlewa się z obu stron ciebie. Twoje zadanie: obezwładnić lub pistolet w dół każdego z nich w drodze do wyjścia, który okazuje się być pewnego rodzaju ucieczki pojazdu na ostatnim ekranie. Jeśli zdarzy ci się dostać dziurę wydmuchiwane przez klatkę piersiową, zaczynasz ponownie na początku obszaru.

Jednym z kłopotliwych, choć celowych, elementów Aresztowania kamiennego Buddy jest brak jakiegokolwiek interfejsu użytkownika. Pierwsze kilka ekranów działa jako samouczek, z wiadomości pojawiały się, które uczą kontroli, ale inne niż kilka opcji dialogowych i kilka krótkich rozmów z obsługi, większość czasu spędza chodzenie i fotografowanie. Rozumiem to jednak; po usunięciu rzeczy, takich jak miernik życia, liczba amunicji i menu pozycji, zwiększa poczucie zanurzenia. O wiele łatwiej jest zgubić się w takiej grze, ponieważ nie ma numerów ani zapasów, na których można się skupić. Ale to też frustrujące, ponieważ nie wiesz, ile pocisków twój pistolet opuścił, zanim będziesz musiał złapać innego od jednego ze swoich napastników, co robisz, łamiąc im rękę i kradnąc broń. Mimo że istnieją tylko trzy rodzaje wrogów, ich sama liczba i potrzeba ciągłego zdobywania nowych broni sprawiają, że części bojowe są dość trudne. Samouczek sam zabrał mi około pół tuzina prób.

Historia rozgrywa się między pewną datą w październiku a jedną w listopadzie, obejmującą około 30 dni. Wiele dni budzisz się w swoim mieszkaniu, wychodzisz na zewnątrz i zabijasz czas do następnego zadania (w sumie 8-10), które wydaje się być rozdawane co trzy dni lub tak. Rozmowy z obsługą zwykle odbywają się na ławce w parku i nie zawierają prawie żadnych szczegółów dotyczących twojego zadania. Zamiast tego, dwaj mężczyźni przeżuwają znaczenie tego wszystkiego, ale wiele pozostaje wyobraźni, a pisanie nie jest świetne. Zanim rzeczywiście są transportowane do misji, z których wszystkie odbywają się w innym miejscu, można odwiedzić aptekę, aby zastąpić tabletki nasenne, przejdź do kina, lub sklep na okulary przeciwsłoneczne i trencz. To w zasadzie to. Żadne z działań, które możesz podjąć, nie jest bardzo przyjemne lub zabawne; Zamiast tego, wszystkie one stanowią próbę podkreślenia znaczenia naszych codziennych procedur.

Najlepszym sposobem opisania aresztowania kamiennego Buddy jest myślenie o nim jako o śnie w formie gier wideo, a ja mam na myśli rodzaj, z którego się budzisz i zastanawiam się: „Co to do cholery było?” Brak kontroli, kierunku i wolnej woli, że jeden doświadczenia podczas snu są najbliższe przybliżenie mogę wymyślić. Istnieje jednak pewna mądrość, która należy zebrać z setek ciał, które ten profesjonalny morderca pozostawia leżącego w jego śladzie. Wyciszona i blada paleta kolorów francuskiego otoczenia miejskiego dodatkowo podkreśla nudną niebojową część gry, ale ścieżka dźwiękowa jest niezwykle sugestywna i prawie zmusza cię do medytacji nad tematami śmierci i istnienia. W sumie ci, którzy szukają czegoś lekkiego na ekspozycji i kierunku, ale ciężkie na bezsensownej przemocy i samotne wędrówki może znaleźć warto doświadczenie tutaj. Powtarza jednak, że jest to o wiele bardziej dour i mniej zróżnicowany tytuł niż jego poprzednik Przyjaciele Ringo Ishikawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *